czwartek, 9 kwietnia 2015

Image-owa rewolucja , czyli co zmienić w swoim wyglądzie na wiosnę?



Co roku wczesną wiosną przeglądam najnowsze kolekcje ubrań, katalogi fryzur i propozycje makijażystów, szukając czegoś dla siebie, czegoś, co zainspiruje mnie do zmian. Bo myśl o zmianie wyglądu pojawia się u mnie regularnie, ale jakoś nigdy nie dochodzi do wielkiej image-owej rewolucji.


Ponieważ tym razem potrzeba metamorfozy wydaje się silniejsza niż zwykle, gorączkowo zaczynam szukać dla siebie jakiegoś punktu zaczepienia – w Internecie, w prasie kobiecej i na ulicach miasta. Jeśli chodzi o styl ubierania, ten mam mniej więcej wypracowany od kilku lat i na pewno nie dojdzie tu do przewrotu – nie zostanę nagle punkówą, chłopczycą albo hipiską. Uczepiłam się więc zmiany fryzury. Od dawna podobają mi się krótko obcięte gwiazdy (np. Kasia Zielińska czy Tatiana Okupnik) – są kobiece i seksowne, mimo (teoretycznie) chłopięcej fryzury. Podekscytowana, już prawie zdecydowałam się na radykalne strzyżenie, kiedy przypomniało mi się, jak wiele czasu zajęło mi zapuszczanie włosów i jak bardzo żałowałam kiedyś ich ścięcia. Szukam zatem dalej.

Może niekoniecznie cięcie, ale jakaś nowa fryzura? Hitem sezonu są podobno warkocze – ale to nie dla mnie, bo mam zbyt cienkie włosy! No to może grzywka? Styliści ogłosili jej triumfalny powrót! Tak, to jest myśl. Pozostaje jeszcze farbowanie. Na czasie jest odcień zwany „brond”, czyli mix przenikającego się blondu i brązu – to chyba coś dla mnie, od dawna planowałam lekkie rozjaśnienie  włosów! Kusi mnie też, żeby pójść o krok dalej i zaszaleć z supermodnymi kolorowymi efektami na włosach (np. różowe albo miedziane pasma).

Dając upust szaleństwu, tej wiosny stawiam na kolorowe buty – mój typ to różowe, ale myślę, że moja kolekcja wzbogaci się jeszcze np. o zielone :) Ponadto postanowiłam odświeżyć swoją kosmetyczkę i uzupełnić ją o błękitne cienie do powiek – najgorętszy makijażowi trend sezonu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz