
Bawią mnie wszelkie magazyny dla kobiet, które wnikliwie
analizują wizerunek sławnych kobiet. Pod lupę idą ciuchy, makijaż, ciało i stylizacja włosów .Biorą np. Sharon Stone i omawiają każdy centymetr
jej ciała. Dłuższy palec u prawej stopy świadczy o dużej inteligencji, czerwony
lakier na paznokciach to dowód na to, że gwiazda ma dużą potrzeba
sygnalizowania swojej niewątpliwej kobiecości. Umięśniona łydka jest dowodem na
to, że mimo swojego podeszłego wieku (tak! Tak! Jedna z gazet nazwała Sharon
kobietą w podeszłym wieku!) aktorka jest aktywna fizycznie: chodzi na siłownię,
biega i uprawia jogę. Według gazety biała, eteryczna sukienka, którą tego dnia
miała na sobie Stone świadczy o tym, że gwiazda nie pogodziła się z
przemijającym czasem i udaje nastolatkę. Okulary przeciwsłoneczne zasłaniają
sińce pod oczami, które z całą pewnością są wynikiem całonocnej imprezy, a
zmarszczka na czole świadczy o tym, że to kobieta złośliwa. Aha do tego blond
włosy aktorki są zniszczone ciągłymi zabiegami fryzjerskimi i z całą pewnością tym,
że ich właścicielka używa złego szamponu. Tutaj autor artykułu wymienia całą
listę kosmetyków, które z pewnością pomogły by tej sławnej kobiecie wreszcie zadbać o fryzurę. Ciekawe za jakie pieniądze autor tego tekstu postanowił
zrobić z siebie takiego półgłówka?
Siedząc przy kawiarnianym stoliku nie mogłam się oprzeć
potrzebie dokonania podobnej analizy. Tuż obok spacerowała młoda mama, która na
pierwszy rzut oka wyglądała doskonale, ale już po chwili bez trudu
dostrzegłam że pomalowane na czarno
paznokcie u stóp z całą pewnością są wyrazem buntu przeciwko rzeczywistości. Opalone
ciało świadczy o tym, że biedna kobiecina jest uzależniona od solarium, którego
z całą pewnością nadużywa i jeśli nie kupi balsamu po opalaniu marki X to z
całą pewnością umrze przedwcześnie na raka skóry. Krótkie (i odsłaniające
bardzo zgrabne nogi) szorty nie są wynikiem rekordowo wysokich temperatur, a
świadczą o tym, że kobieta nie jest szczęśliwa w małżeństwie i próbuje „złowić”
kolejnego mężczyznę. A fryzura. Hmmm, długie brązowe i spięte w kok włosy z
całą pewnością są bardzo zniszczone. Gdyby były piękne, lśniące i zdrowe nawet
w taki upał kobieta nie upinałaby ich, a zostawiła rozpuszczone. Po głębszej
analizie doszłam do smutnego wniosku, że ta piękna kobieta wcale nie jest ładna,
a bijące od niej szczęście jest udawane. Czy już mogę zostać redaktorem
poczytnej gazety klasy „c”.
Zdjęcie pochodzi ze strony: http://goo.gl/qKwOLj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz