niedziela, 4 sierpnia 2013

Musujący cud miód




Zimą najczęściej raczę się gorącą, gęstą i gorzką czekoladą z kapką bitej śmietany. Czasami długie zimowe wieczory dają  się tak bardzo we znaki, że w filiżance czekolady musi znaleźć cię odrobina gęstego karmelu. Sytuacja diametralnie zmienia się w sezonie letnim, gdy wysokie temperatury sprawiają, że nie mam ochoty na nic ciepłego, słodkiego i ciężkiego. Do życia potrzebne są mi tylko promienie słońca, powietrze i ukochane truskawki. 


Latem w mojej kuchni wszystko jest truskawkowe. Ciasto, makaron, kompot, muffiny, drinki i wszelkie napoje. Truskawki dominują przez kilka tygodni by potem ustąpić miejsca borówkom. Wyciągając z lodówki jedną z ostatnich porcji tegorocznych truskawek dopadła mnie ogromna ochota na musujący koktajl. Wdrapałam się na stołek sięgnęłam z szafki nad lodówką wielofunkcyjny robot kuchenny z blenderem kielichowym (niestety ręczny blender ucierpiał podczas ostatniego kruszenia lodu) i do działa.


Składniki:

  • truskawki
  • cukier puder
  • schłodzony alkohol – wino musujące, szampan (ja najczęściej sięgam po Prosecco)  


Przygotowanie:

  • Zarówno owoce jak i alkohol należy wcześniej solidnie schłodzić w lodówce
  • Truskawki dokładnie miksujemy w blenderze
  • Do gotowej masy dodajemy alkohol (ilość uzależniona od tego jaką konsystencję chcemy otrzymać)
  • Dosypujemy cukier puder (według uznania) i jeszcze chwilę miksujemy by składniki dobrze się połączyły.
  • Koktajl podajemy w wysokich kieliszkach.



Gotowy koktajl zazwyczaj dekoruję plasterkiem truskawki.
Smacznego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz